Kategorie
Niedociągnięcia dźwiękowe. Ogólnospołeczne

Nie ma jak priorytety, czyli pewnego dnia w pociągu relacji Poznań główny, Wrocław główny.

Przyznam, że ucieszyłem się, kiedy usłyszałem, że w owym pociągu są zapowiadane komunikaty. Jednakże moja radość trwała krótko i zgadnijcie dla czego? Kiedy zwróciłem atrakcyjnej kontrolerce uwagę na ów fakt, dostałem komunikat, że tak musi być, ponieważ w przeciwnym razie oni nie dogadali by się przez radio. Ciekawa sprawa, a przecież można było by to rozwiązać inaczej i lepiej.

16 odpowiedzi na “Nie ma jak priorytety, czyli pewnego dnia w pociągu relacji Poznań główny, Wrocław główny.”

@Agata Pewnie jechałaś pociągiem ŁKA, wnioskując z opisu. 🙂
Akurat tam zapowiedzi są zrobione bardzo dobrze, choć nieumiejętnie przycięte i tylko czasem, bardzo rzadko, zdarzają się takie wpadki.

Zgadzam się, że niestety często treści mało ważne przekazywane są o wiele wyraźniej, niż te dla nas kluczowe i nie mam tu na myśli tylko kolei, choć w tym zakresie akurat przykładów mogę podać najwięcej, np. dworzec Gdynia Główna – twór wielki i bardzo oblegany, który to nie posiada własnego syntezatora, zapowiedzi ktoś tam sobie mamla pod noskiem, a informacje o wolnej kasie bez kolejki są wypowiadane głośno i wyraźnie z nagranych sampli. Warszawskie metro i autobusy też mają się czym poszczycić, a już PKP IC, jak i EIP i EIC mogą świecić przykładem – w pociągu tak szanowanym i "prestiżowym" jak EIP komunikaty o stacjach są wypowiadane przez konduktora, któremu zwykle się po prostu bardzo nie chce (Nie dziwię się!), natomiast tuż potem pani lub pan informują milutkim, słodkim, wyraźnym głosem o konieczności zabrania bagażu na cały pociąg i bez barier dźwiękowych. Gdzie tu sens, gdzie logika?

Ja też nie usłyszałam co to była za stacja. Nie wiem już co lepsze, takie komunikaty, czy automat, który najpierw się zacina i gada jakby miał czkawkę, a potem mówi w kółko stację początkową, mimo, że już dawno pociąg jest na innej. Spotkałam się z czymś takim podczas podróży z Warszawy do łodzi.

Najlepsze jest to, że jaka jest następna stacja w podróży kolegi nie usłyszałem, za to doskonale było słychać o kwestiach korzystania z przycisków i innych takich bzdur.

Mimo wątpliwości co do dania czegokolwiek napisanie im o tym problemie w pełni i bez zastrzeżeń podzielam zdanie Krisa. Przede wszystkim komunikat o stacji, a reszta to niejako dodatek i absolutnie nie dziwię się oburzeniu kolegi. I tak Ci co podróżuą pociągami to dobrze wiedzą, że każdy ma gdzieś te maseczki, a komunikatów o zbliżającej się lub następnej stacji już zdecydownie nie.

No powinni, ale to i tak nie zmienia sytuacji, że pracownica dobrze postąpiła. Swoją drogą możesz napisać o tym do nich.

Tylko to nie ona powinna świecić oczami za niekompetencje firmy nagrywającej i za zleceniodawcę. Takie nagrania powinny przed zaimplementowaniem do systemu komputerowego lokomotywy być sprawdzone i zatwierdzone, a nie uznane, na zasadzie: Dobra, kazali to nagraliśmy. A już jak to brzmi jest mniej ważne.

Właśnie, więc może problem jest w różnych firmach. Ja też nie popieram braku komunikatów, ale sądzę, że pracownica zapewniła alternatywę taką na jaką w było ją stać.

Te komunikaty Droga gadaczko są nagrywane na zamówienie u firmy się tym zajmującej. Tego nie nagrywa kolej.

jednak mimo wszystko wolałbym słyszeć gdzie jestem, bo o obowiązku zasłaniania tego i owego słyszę niemal wszędzie, a komunikaty nagrywane są w odpowiednich warunkach i na pewno nie w jakimś biurze tak na szybbko, bo sytuacja tego wymaga. Jak się coś robi, to robi się to porządnie. Przecież te komunikaty komuś do czegoś służą. A zatem skoro są, niech brzmią jak należy.

Trochę się czepiasz, ponieważ nie wiemy jakimi warunkami technicznymi i umiejętnościami pracowników oni dysponowali. Babka jednak stanęła na wysokości zadania i poinformowała cię gdzie masz wysiąść. Gdyby całkowicie olali sprawę to rozumiem zirytowanie.

Jak można na tym nagraniu usłyszeć, komunikat o stacji, jest prawie niesłyszalny, za to komunikat o zasłanianiu się maseczkami i owszem. Co waszym zdaniem jak chodzi o komunikaty jest ważniejsze? Bo moim zdaniem bardziej interesuje mnie gdzie jestem,niż to że mam się zasłaniać szmatami. A przecież można było nagrać komunikaty na jednej głośności. Tym czasem kontrolerka uprzejmie mnie poinformowała, że jak podgłoszą kounikaty o stacjach, tym samym podgłoszą się komunikaty o maseczkach, a to z koleji, przeszkadza imw komunikacji radiowej, ponieważ, przez radio słychać głównie te komunikaty, a nie pracowników, więc zostało to wyciszone. I co wy na to? Oczywiście w ramach rekompensaty, ta sama kontrolerka, tóż przed Wrocławiem przyszła mnie poinformować, że zbliżamy się do celu. No nie wiem, może się czepiam?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *